zapóźne jak zwykle

zapóźne jak zwykle

późne późno-wieczorne przemieszczanie się

przypomnienie

przeniesienie

zapach

albo ich kilka skurczów

tam gdzie powinny zaboleć

zapach który powinien

pamięć która mogłaby

skurcz który

ale zaraz obok

jedyne w pamięci niebo

z jedynymi tylko takimi skurczami

z jedynym tylko w sposób właściwy

ułożonym wielkim wozem

i nigdy nie znaleziony mały

mimo bezusilnych wędrówek paluchami

po nieosiągalnym

daleczejącym

półokrągło się zamykającym

ciemnoskłonie

2 VII 2007

« « późnonocny wiersz nadranny   |    tutaj » »