wczoraj dla odmiany było czekanie
tylko wielogodzinne
na kilka niedokradzionych
niebyć niedotknięć niepowiedzeń
niedomuśniętych niedosmakowań
powstrzymań niepowstrzymanie wstrzymywanych
trochę nieważnych zagadań zgadywanych
aby nie powiedzieć nie wygadać nie pokazać
nie
a potem odpływanie
najdosłowniej i głębiej i jeszcze inaczej
ale zawsze tak aby nie odpłynąć naprawdę i raz na nigdy
i tak jak lata temu na innym stawie oblodzonym
to samo niedojście niedotknięcie
uniknięcie w siebie i sobie
