M poznaje swoje miasto
jest zupełnie inne niż tamto poprzednie
tu zależnie od słońca
za pagórami z oddalenia daleczeją następne
po ich zboczach czas zieleni się bieli
albo jeszcze inaczej mija
M lubi też odwiedzać w tym mieście
kościoły z małymi szparami Boga
zmurszałe martwe i mokre odchodzeniem
