jeszcze jedna rozmowa

albo taka rozmowa stamtąd tam

a potem skurcz i bezdech niby już tutaj

- a gdzie chciałbyś mieszkać po tym

ja mogę wszędzie
wcale nie muszę do Łodzi
nic mnie tam nie ciągnie
mogę wszędzie

- często jestem gdzieś w tamtym mieście
nie każdej nocy
i nie boso
i bramy też nie są zatrzaśnięte
bo ich nie ma od nigdy

jestem szczęśliwszy

ale i tak zostanie tylko kamień
na którym nawet mnie nie urodzono

29 X 2008

« « się nie wierzyło   |    moja łódzka babcia » »